AKTUALNOŚCI KULTURA

Biografie (nie)autoryzowane

Muzeum Śląskie zaprasza na kolejną odsłonę „sztuki wewnętrznej potrzeby”, czyli nową wystawę czasową w Galerii plastyki nieprofesjonalnej pt. „Biografie (nie)autoryzowane”. Ekspozycja będzie prezentowana od 15 października 2021 r. do 18 kwietnia 2022 r.

W życiu artystów bez wykształcenia plastycznego twórczość odgrywa często olbrzymią rolę, miewa nawet charakter terapeutyczny. Było tak m.in. w przypadku bohaterów nowej ekspozycji w Muzeum Śląskim: Szczepana Muchy, Marii Wnęk i Marianny Wiśnios. Ich twórcze zaangażowanie spotykało się jednak również ze społecznym ostracyzmem. Wystawa prezentuje prawie 100 dzieł tych trojga twórców i mimo że dotyczy artystów żyjących w połowie ubiegłego stulecia i wywodzących się ze wsi, ma ponadczasowy i uniwersalny charakter.

Mucha, Wnęk i Wiśnios reprezentują pogranicze sztuki ludowej: urodzili się i mieszkali na wsi, a zatem świat i rządzące nim prawa rozumieli w magiczno-ludowy sposób. Wiejskie pochodzenie w opinii ich najbliższego otoczenia miało decydować o modelu egzystencji i wyznaczać ramy ich sztuki. Artyści ci nie chcieli jednak w te ramy się wpisywać, a ich sposób bycia oraz prezentowania świata daleki był od estetycznych gustów najbliższych społeczności. Z tego powodu byli niezrozumiali i nazywani przez sąsiadów „dziwakami”, „cudakami”, „wariatami” czy „odmieńcami”. Odnoszono się do nich z pogardą, mówiono o nich – nie zawsze otwarcie, najczęściej szeptem – że „zgłupieli na starość” albo że „poprzewracało im się w głowach”, spychając ich na margines życia społecznego.

Oni jednak nie pozwolili sobie wmówić, że malowanie i rzeźbienie to dziwactwo: tworzyli jeszcze zacieklej, jak Mucha, lub uciekali w świat wyobraźni pod osłoną nocy, jak Wiśnios. W twórczości artystycznej odnajdywali spokój, przepracowywali traumy życia (jak pobyt w więzieniu czy śmierć dziecka), codzienne mniejsze czy większe przykrości. Odnosili się także do aktualnych spraw (np. reformy Kościoła katolickiego w latach 60.) czy prowadzili wewnętrzny dialog na temat istoty życia. Każde z nich wypracowało swój styl reagowania na ludzką niechęć. Poprzez sztukę opowiadali o swoim cierpieniu i nigdy nie zarzucili aktywności twórczej, mimo przykrości, jakich doświadczali z powodu swojej pasji.

Miłośników swoich dzieł bohaterowie wystawy odnajdywali głównie w odbiorcach spoza lokalnej społeczności – kolekcjonerach i muzealnikach, którzy wspierali ich (także ekonomicznie) i utwierdzali w przekonaniu, że podjęta droga artystyczna jest ścieżką właściwą i naturalną, bo wypływającą z wnętrza człowieka, a w związku z tym nie należy się jej wstydzić i negować. To za ich sprawą odnosili sukcesy: bywali bohaterami wystaw, reportaży, filmów, książek, otrzymywali nagrody w konkursach. W ten sposób stali się rzecznikami kwestii aktualnej po dzień dzisiejszy: potrzeby życia na własnych zasadach bez zagrożenia wykluczenia czy pogardy dla inności.

– Tytuł wystawy skrywa pewną niejednoznaczność. Umiejscowienie partykuły „nie” w nawiasie sugeruje dwuznaczność życia tych artystów – rozciągniętego między ich własnymi potrzebami a wymaganiami stawianymi członkowi lokalnej społeczności, kobiecie, matce, żonie, mężczyźnie, mężowi, a więc pewnymi rolami, które należało odgrywać. Użyte w tytule sformułowanie można więc rozumieć przewrotnie: narzucenie tym artystom sposobu bycia poprzez wskazywanie irracjonalności ich działań tworzyło sytuację, w której artyści ci przestawali być właścicielami swojej biografii. Odzyskiwali ją natomiast poprzez akt twórczy, kiedy to stanowili sami o sobie, ponownie „autoryzując” swoje życie – mówi kuratorka wystawy Magdalena Łuków vel Broniszewska z Działu Plastyki Nieprofesjonalnej Muzeum Śląskiego w Katowicach.

Ekspozycja będzie prezentowana w Galerii plastyki nieprofesjonalnej Muzeum Śląskiego na poziomie -2 w głównym gmachu muzealnym przy ul. Dobrowolskiego 1w Katowicach.

Wystawie będą towarzyszyły emisje filmów dokumentalnych poświęconych artystom, spektakl teatralny oraz promocja katalogu, a także oprowadzania kuratorskie, które odbędą się 30.10.2021 r. (poświęcone wspomnieniu o twórcach) oraz 27.11.2021 r. (pt. „Nałóg ten od dziecka idzie za mną do starości, pozbyć się go nie można. Człowiek musi malować”).

Do wystawy powstał także podcast zamieszczony na muzealnym koncie w serwisie Spotify.

/MP/

Materiał powstał we współpracy z Muzeum Śląskim w Katowicach