GŁÓWNA

Dwa lata dobrej i konsekwentnej pracy

 – Łatwo jest działać w warunkach koniunktury, która de facto nam sprzyjała, ale charaktery kształtują się tak naprawdę w czasach kryzysu. Wtedy mamy okazję przekonać się, na ile jesteśmy skuteczni – akcentuje w rozmowie z miesięcznikiem Dwa Kwadranse marszałek Województwa Śląskiego, Jakub Chełstowski.

Rekordowy, wynoszący 2 miliardy złotych budżet, zwiększenie inwestycji na transport, komunikację, kulturę i ochronę zdrowia, silny zastrzyk finansowy środków z Unii Europejskich – tak zapowiadał się rok 2020 dla samorządu województwa. I nagle pojawił się koronawirus…

Gdy uchwalaliśmy tegoroczny budżet, nie mogliśmy przewidzieć, że już w marcu przyjdzie zmierzyć się z tak groźnym wrogiem. Obraz ulic, opustoszałych wskutek szerzącego się wirusa, nierzadko śmiertelnego w skutkach, znaliśmy głównie z filmów. Tymczasem rzeczywistość wyrosła ponad filmową fikcję. Przyznam, że jest to dziwne, bardzo niepokojące uczucie. Ale nie można przecież stać z założonymi rękami. Aż 123 mln zł zostało przesuniętych z UE i budżetu państwa w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na walkę z pandemią. Możliwie jak największą sumę pieniędzy „rzuciliśmy” na wsparcie szpitali i ochronę zdrowia. Pomoc, jakiej udzieliliśmy służbie zdrowia w regionie, klasyfikuje nas bardzo wysoko w skali całej Unii Europejskiej. Dziś jest to już prawie 280 mln zł. Nasz wniosek o przesunięciu środków został błyskawicznie zaakceptowany i przekazany do realizacji. Dyrektorzy podległych województwu szpitali akcentowali zresztą, że bez tej pomocy nie daliby sobie rady. Rzeczywiście, przy liczącym 2 mld zł budżecie, kwota dofinansowania szpitali robi wrażenie, ale pragnę uspokoić, że żadne z inwestycji, które przyjęliśmy do realizacji, póki co na tym nie ucierpiały. Zareagowaliśmy szybko. Nie było i nie ma mowy o jakimkolwiek paraliżu życia publicznego w regionie.

Po pomoc przyszli też przedsiębiorcy. Najpewniej znów będzie trzeba ich wesprzeć, bo druga fala pandemii, zgodnie zresztą z przewidywaniami, okazuje się dużo cięższa i będzie miała swoje skutki ekonomiczne.

Właściwie to my pierwsi wyszliśmy do przedsiębiorców. Pieniądze, które uruchomiliśmy dla gospodarki – na początek miliard złotych, to pakiet ratunkowy oparty o unijne środki. W połowie kwietnia rząd konsultował się z marszałkami województw co do przeznaczenia dodatkowych funduszy unijnych na dofinansowanie pensji i składek pracowników firm, którym spadły obroty. Dzięki tym środkom finansowym uratowanych zostanie blisko 500 tysięcy miejsc pracy. Mowa tutaj o kwocie 2,6 miliarda złotych pochodzących z Europejskiego Funduszu Społecznego. Firmy mogły skorzystać z dofinansowania do pensji i składek na ubezpieczenie społeczne pracowników. Gdybym miał wyjaśniać to obrazowo, była to finansowa kroplówka, którą od razu staraliśmy się podać regionalnej gospodarce, głównie z myślą o sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, które przed epidemią świetnie się rozwijały, tworząc coraz więcej miejsc pracy. Firmy otrzymały również dofinansowanie w konkursie „Innowacje w MSP obejmujące projekty inwestycyjne dla małych i średnich przedsiębiorstw” w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020. Nabór do konkursu został przeprowadzony w ramach Śląskiego Pakietu dla Gospodarki, który stanowił uzupełnienie dla Tarczy Antykryzysowej premiera Mateusza Morawieckiego. Był on realizowany w czterech rundach. Trwał 8 tygodni. Bezpośrednio po zakończeniu naboru do czwartej rundy zostały podane wyniki pierwszej — zarząd województwa wybrał w niej do dofinansowania 112 projektów na łączną kwotę 67 milionów złotych – w tym 47 wniosków mikro, 46 małych oraz 19 wniosków średnich przedsiębiorców. Wstępnie środki przeznaczone na dofinansowanie wynosiły 76 mln zł, jednak — dzięki negocjacjom z Komisją Europejską — decyzją zarządu województwa zostały uzupełnione o 148 mln zł, a następnie o kolejne 50 mln zł z oszczędności powstałych po ocenie wniosków w pozostałych naborach. Ostatecznie kwota wyniosła ponad 270 mln zł. Pomogliśmy także naszej regionalnej turystyce. Znane postaci, jak bracia Łukasz i Paweł Golcowie czy Witold Bańka, były minister sportu, a obecnie szef Światowej Agencji Antydopingowej WADA, promowali letnią akcję #WybieramŚląskie, a samą branżę wsparliśmy kwotą 3,5 mln zł. Nadal jesteśmy otwarci na wszelkie propozycje, czekamy także na sygnały od przedsiębiorców, jak jeszcze w ich ocenie moglibyśmy tę formę pomocy rozszerzyć. Ta współpraca jest konieczna, zwłaszcza w tej chwili, gdy faktycznie – druga fala pandemii jest cięższa. Stanęliśmy dziś przed ogromnym, niezaprzeczalnie bardzo trudnym wyzwaniem, ale jako samorząd województwa jesteśmy przecież po to, by wsparciem służyć. Musimy wspólnie przez to przejść. W chwili, gdy rozmawiamy, rząd planuje pomoc dla przedsiębiorców, których dotknął lockdown. Szykują się nie tylko zwolnienia z ZUS i wprowadzenie postojowego, ale także nowe instrumenty, jak pokrywanie części kosztów działalności. Ze swej strony na pewno będziemy włączać się w te działania.

Pandemia nie zakłóciła prac drogowych.

Jeszcze przed wybuchem epidemii Parlamentarny Zespół ds. Województwa Śląskiego pozytywnie ocenił dotychczasowe działania dotyczące inwestycji drogowych i kolejowych realizowanych w regionie. Premier Mateusz Morawiecki zaakcentował, że szybkość i zasięg realizowanych zadań drogowych w Województwie Śląskim pokazuje, jak ważna jest współpraca samorządów i rządu. Warto przypomnieć, że obsługujemy sieć 1200 kilometrów dróg. Ważnym ogniwem transportu są również szlaki kolejowe. Dla przykładu: Koleje Śląskie w ubiegłym roku przewiozły 20 milionów pasażerów. Na rozbudowę infrastruktury drogowej przeznaczamy środki z budżetu województwa i z Regionalnego Programu Operacyjnego. Wysokość środków zabezpieczonych na budowę i funkcjonowanie dróg wojewódzkich wynosi w tej chwili 677 757 385 zł. Myślę, że te liczby najlepiej obrazują skalę nakładów, jakie przeznaczamy na ten cel, a kierowcy przemierzający drogi regionu widzą już różnicę. Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Zresztą sam często siadam za kierownicą, sporo podróżuję i jestem świadomy skali znaczenia komfortu komunikacji.

Zmiany na lepsze odczuły jednostki kultury. A problemów było niemało.

Znów sięgnę do liczb. W ubiegłym roku instytucje kultury zostały wsparte ogółem kwotą blisko 24 mln zł. Muzeum Śląskie otrzymało więcej o 2,8 mln zł, Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” dofinansowano kwotą 3 mln zł, Teatr Rozrywki w Chorzowie – 2 mln zł, Operę Śląską – 2 mln zł, Filharmonię Śląską – 1,2 mln zł, Teatr Śląski – 1 mln zł, Silesię Film – 1,7 mln zł, Śląskie Centrum Wolności – 1,7 mln zł. Ponad 4 mln zł trafiło do Muzeum Zamkowego w Pszczynie. Zwiększono także finansowanie dla jednostek w Bielsku-Białej i Częstochowie. Problemy rzeczywiście się pojawiały. Zdarzyło się, że brakowało na przykład środków na wynagrodzenia. I takie „pożary” musieliśmy też gasić. Obecnie pod względem nakładów na kulturę utrzymaliśmy drugie miejsce w kraju z wydatkami rzędu 186 mln zł. Śląskie jest z kolei liderem w zakresie wsparcia sportu i kultury fizycznej. Utrzymaliśmy się na pierwszym miejscu z kwotą prawie 36 mln zł. W październiku 73 lokalne kluby sportowe otrzymały środki w ramach pierwszej edycji programu stworzonego przez samorząd województwa. To realne pieniądze, które pomagają organizować obozy sportowe czy kupić sprzęt. Będziemy wnioskować do Sejmiku o zwiększenie tej kwoty w przyszłym roku.

Zostając przy zagadnieniach związanych z kulturą i dziedzictwem – w ciągu dwóch lat powstanie Panteon Górnośląski.

Pierwsi zwiedzający mieliby pojawić się w czerwcu 2022 roku w 100. rocznicę włączenia Górnego Śląska do Macierzy. Czas jest krótki i jak zauważył w wywiadzie udzielonym państwa gazecie metropolita katowicki, abp Wiktor Skworc, prace będą musiały być prowadzone dynamicznie i intensywnie. Panteon Górnośląski ma być miejscem opowiadającym o trudnej, ale i pięknej historii Śląska. To szczególnie istotne w perspektywie obchodów stulecia Powstań Śląskich. Jesteśmy winni wybitnym Ślązakom nie tylko wdzięczność za ich wkład w rozwój regionu i kraju, ale także pamięć. To ich życiorysy są najlepszą lekcją historii dla młodego pokolenia. Bardzo cenię sobie także współpracę z Miastem Świętochłowice, z którym współprowadzimy Muzeum Powstań Śląskich.

W październiku Sejmik jednogłośnie przyjął uchwałę dotyczącą strategii dla regionu „Śląskie 2030”.

To jedna z najważniejszych, jeśli nie najważniejsza uchwała trwającej kadencji. Przyjęta – jak pan zaznaczył – wspólnie, ponad jakimikolwiek podziałami. Strategia nie ogranicza się tylko do ekologii, ale sięga do kwestii związanych z gospodarką, innowacjami, demografią, poprawą jakości życia. Aczkolwiek ekologia będzie odgrywała w strategii bardzo ważną rolę – chodzi o większe wykorzystanie energii z odnawialnych źródeł (OZE), ograniczanie udziału przemysłu ciężkiego i górniczego w gospodarce regionu, rozwój nowych i czystych technologii. Istotny udział w tych zmianach, które obserwowaliśmy w naszym województwie na przestrzeni lat, miały Fundusze Europejskie. To m.in. dzięki środkom pozyskiwanym z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego udało się stworzyć nowoczesne obiekty o charakterze kulturalno-historycznym na terenach zamkniętych kopalni, jak „Guido” w Zabrzu czy „Strefa Kultury” w Katowicach. Wsparcie z UE pozwoliło nam zakupić ekologiczne środki transportu publicznego, zrewitalizować i nadać nowe funkcje społeczne i gospodarcze dziesiątkom zdegradowanych obiektów w całym regionie oraz zmodernizować i wymienić źródła energii i ciepła w setkach obiektów użyteczności publicznej. Trwają dyskusje nad kształtem i kierunkami Terytorialnego Planu Sprawiedliwej Transformacji. Dokument ten jest konieczny dla zaplanowania w naszym regionie wsparcia finansowego ze środków europejskich. Warunkiem dostępu do tych środków jest stworzenie Terytorialnych Planów Sprawiedliwej Transformacji zgodnych z krajowymi planami na rzecz energii i klimatu. W dokumentach tych przedstawione zostaną procesy transformacji rozpisane właśnie do 2030 roku.

rozmawiał MARCIN KRÓL