AKTUALNOŚCI PROMOWANE ZDROWIE

Jutro przypada Dzień Transplantologii. Katowicki szpital w krajowej czołówce

26 stycznia przypada Dzień Transplantologii. Z tej okazji stworzono listę placówek, w których przeprowadza się najwięcej tego typu zabiegów. W czołówce jest szpital z Katowic.

136 przeszczepów narządowych przeprowadzono w 2021 roku w katowickim szpitalu im. A. Mielęckiego. To jeden z lepszych wyników w kraju, osiągnięty w niełatwym czasie pandemii. Liczba transplantacji nerek mogłaby być dużo wyższa, na przeszkodzie stoi jednak mała popularność przeszczepów od dawców spokrewnionych.

Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. Andrzeja Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach (SPSKM) to najważniejszy w regionie ośrodek, w którym przeprowadzane są transplantacje narządowe nerek, wątroby czy trzustki.  W 2021 roku w szpitalu przeprowadzono 106 transplantacji nerek i 30 transplantacji wątroby. 

– To bardzo dobry wynik, jeden z najlepszych w kraju, uzyskany w trudnym okresie 12 miesięcy pandemii. Cieszę się, że dzięki dobrej organizacji pracy i zaangażowaniu całego zespołu zdołaliśmy pomóc tylu ciężko chorym pacjentom. Spora w tym również zasługa szpitali pobierających narządy oraz koordynatorów  szpitalnych. Bez ich zaangażowania i ciężkiej pracy nie byłoby tego sukcesu – mówi dr Włodzimierz Dziubdziela, dyrektor SPSK im. A. Mielęckiego.

W 2021 roku, wg danych Poltransplantu, wykonano w Polsce 753 transplantacje nerek i 297 transplantacji wątroby.  Liczba przeszczepów nerek mogłaby być jednak znacznie wyższa. Nerki przeszczepiane w polskich szpitalach w ogromnej większości pochodzą od dawców zmarłych, mocno kuleje natomiast program przeszczepiania od dawców żywych. W Polsce odsetek takich przeszczepów wynosi ok. 5 proc., tymczasem w niektórych krajach Europy zbliża się do 50 proc.

Jak mówi prof. Robert Król, kierownik Oddziału Chirurgii Ogólnej, Naczyniowej i Transplantacyjnej SPSKM, wynika to z niskiej świadomości i zbyt małej wiedzy chorych i ich rodzin.

 – Szkoda, bo przeszczepy od dawców żywych lepiej się przyjmują, te narządy sprawniej funkcjonują.  Najlepsze efekty dają przeszczepy wyprzedzające od dawców spokrewnionych. Kwalifikacja do tych zabiegów zaczyna się jeszcze przed rozpoczęciem dializowania pacjenta. Chory jest wtedy w lepszej kondycji, mamy też odpowiedni czas na dobranie dawcy z grona rodziny.  Duża w tym rola nefrologów, którzy przez lata prowadzą terapie pacjentów z chorobą nerek, mają z nimi stały kontakt. To od nich zależy uświadomienie chorego, że wkrótce czeka go dializoterapia i że można zacząć myśleć o przeszczepie jako alternatywie dla dializy – wyjaśnia prof. Robert Król.

Niestety, chory nie zawsze otrzymuje w odpowiednim momencie taką informację. To główna przyczyna tak niewielkiej liczby przeszczepów nerek od dawców rodzinnych. Drugim powodem jest fakt, że są to bardziej skomplikowane procedury i  niosą ze sobą większe zagrożenie związane z powikłaniami. To również wpływa na niski odsetek przeszczepów rodzinnych.

Wątroby natomiast są w Polsce pobierane niemal wyłączenie od dawców zmarłych. W naszym kraju praktycznie nie pobiera się części wątroby od dawców żywych dla dorosłych biorców.  Takie zabiegi są przeprowadzane tylko w jednym z warszawskich ośrodków, biorcami są tam jednak wyłącznie dzieci.

Przeszczep nerki jest stosunkowo mało skomplikowaną operacją. Czas zabiegu z reguły nie przekracza 3 godzin. Znacznie bardziej skomplikowany jest przeszczep wątroby. Taka operacja zawsze wiąże się z usunięciem starej wątroby (w przypadku nerek zasadą jest pozostawienie niesprawnej nerki w ciele chorego). Wymaga bardzo precyzyjnych zespoleń naczyniowych, większe jest też  ryzyko powikłań, a cały zabieg może trwać nawet do 10 godzin.

Wśród pacjentów, którym przeszczepia się nerki, dominują osoby starsze, często nawet po 70 roku życia. Pacjenci, którym przeszczepia się wątroby, są młodsi – wiek po siedemdziesiątce biorcy jest barierą, po przekroczeniu której takich operacji  praktycznie się nie przeprowadza.

W 2013 r. transplantację wątroby przeprowadzono u 25-letniego Łukasza z woj. opolskiego. Przed zabiegiem pacjent był w bardzo ciężkim stanie.

– Miałem m. in. zakrzepicę i potężne wodobrzusze. Przeszczep był dla mnie jedynym ratunkiem. Zabieg przywrócił mi zdrowie i normalne życie Kilka miesięcy temu wziąłem ślub – mówi pan Łukasz.

W 2019 roku lekarze z SPSKM wspólnie ze specjalistami ze Śląskiego Centrum Chorób Serca przeprowadzili pierwszą w Polsce wielonarządową transplantację wątroby i obu płuc.

– Zabieg zakończył się sukcesem. Po ponad 2 latach od zabiegu pacjent jest w dobrej kondycji. Jest pod stałą opieką naszej poradni – podkreśla prof. Robert Król

W skrajnych sytuacjach chory może wymagać równoczesnego przeszczepu nerki i wątroby. Dwóch pacjentów katowickiego szpitala jest obecnie przygotowywanych do takiego zabiegu. Będą to pierwsze tego typu przeszczepy w tej placówce.

136 przeszczepów narządowych przeprowadzonych w SPSKM w 2021 roku to bardzo dobry wynik, który lokuje katowicki szpital w czołówce polskich ośrodków transplantologicznych. To sporo więcej niż w roku 2020, kiedy to w placówce przeprowadzono 85 transplantacji nerek i 24 transplantacje wątroby. W ostatnich latach rekordowy, jeśli chodzi o liczbę przeszczepów, był rok 2017, kiedy to w SPSKM wykonano 115 transplantacji nerek, 41 transplantacji wątroby i 7 łącznych transplantacji nerki i trzustki.

Katowicki szpital jest również krajowym liderem w zakresie przeszczepów komórek krwiotwórczych. W 2020 roku, pomimo pandemii koronawirusa, przeprowadzono tu aż 312 transplantacji szpiku kostnego – najwięcej w kraju. W czerwcu zeszłego roku w placówce wykonano historyczny, 5-tysieczny przeszczep szpiku.