GŁÓWNA SPORT

Koszmarny początek! Po porażce ze Słowacją szanse na awans są iluzoryczne…

Reprezentacja Polski po porażce ze Słowacją 2:1 znajduje się na ostatnim miejscu w swej grupie. Po jednym punkcie mają Hiszpanie i Szwedzi, którzy w starciu ze sobą odnotowali bezbramkowy remis.

Bukmacherzy byli przekonani, że to Polska pokona Słowację. Piłka jest jednak nieprzewidywalne, a niebywale słaba gra i wiele błędów biało-czerwonych sprawiły, że to nasi południowi sąsiedzi wywalczyli 3 punkty.

Do przerwy Słowacy prowadzili 1:0. W 18 minucie strzał na bramkę Polaków oddał Robert Maka, futbolówka uderzyła w słupek, a następnie niefortunnie odbiła się od interweniującego Wojciecha Szczęsnego, po czym wpadła do siatki. Zaraz po zmianie stron, bo w 46 minucie celnym strzałem Słowaków zaskoczył Karol Linetty i był remis. Od 62 minuty Polacy grali w dziesiątkę, bo po drugiej żółtej kartce z boiska musiał zejść Grzegorz Krychowiak. Już 7 minut później gola zaliczył Milan Škriniar. Więcej bramek nie było.

Przed Polakami niebywale trudna sytuacja. Aby wyjść z grupy muszą wznieść się na wyżyny, a ich obecna gra tego nie wróży. Tymczasem Słowacy byli najsłabszymi z rywali grupowych. Czekają nas mecze z Hiszpanią i Szwecją.

Reprezentanci Polski biją się w pierś. “Ta porażka to nasza wina, my jako mężczyźni musimy stanąć razem jako drużyna i walczyć jeden za drugiego – ocenił spotkanie obrońca biało-czerwonych Jan Bednarek. – Byliśmy bardzo dobrze przygotowani, wiedzieliśmy, co mamy robić, jednak juniorskie błędy sprawiają, że ponosimy porażkę. 

Trener reprezentacji Polski Paulo Sousa mimo wszystko nie traci wiary w awans. – Potrzebny nam optymizm. Możemy jeszcze zdobyć 6 punktów. Mamy nadzieję, że przeciwko Hiszpanii nasza taktyka przyniesie odpowiedni efekt – stwierdził.

PM