PROMOWANE PUBLICYSTYKA ZDROWIE

Naukowcy zbadali, gdzie na Śląsku pandemia rozwija się najszybciej. MAPA ZACHOROWAŃ

Zebrany przez naukowców z Uniwersytetu Śląskiego materiał dowodzi, że województwo śląskie – mając najwyższą liczbę zakażeń, nie jest wcale pod tym względem jednorodne. Jak to się dzieje, że w jednym miejscu wybucha ognisko choroby, a inne miasta czy dzielnice są niemal od tego zjawiska wolne? To analizowali badacze.

Na poziomie powiatowym największą liczbę zachorowań stwierdzono w Bytomiu, gdzie odnotowano 657 przypadków. Wpłynęły na to zachorowania zarówno wśród górników, jak i pensjonariuszy Domu Pomocy Społecznej (DPS). Tylko w DPS „Kombatant” pozytywnie zdiagnozowano ponad 60 osób.

Także w jednej z placówek służby zdrowia sytuacja była na tyle poważna, że postanowiono przebadać wszystkich pracowników Szpitala Wojewódzkiego nr 4 w Bytomiu, wśród których zdiagnozowano ponad 30 przypadków.

Dużo zachorowań odnotowano w powiecie lublinieckim – 369 osób i Rybniku – 343 osoby. Powyżej 200 zarażonych zanotowano w Katowicach oraz w powiatach: żywieckim, tarnogórskim, wodzisławskim i cieszyńskim. Wśród samych górników zaobserwowano ponad 3 tys. Zachorowań. W miastach zagłębiowskich nie ma już kopalń, tym samym ekspozycja na zachorowania związana z tymi zakładami pracy nie występuje. Nie można jednak generalizować, gdyż nie w każdej kopalni mamy do czynienia z zakażeniami.

Najmniej zachorowań w skali powiatów województwa śląskiego odnotowano w Jaworznie – 11 przypadków, Siemianowicach Śląskich – 28 osób i powiecie kłobuckim – 31 osób.

Ze względu na rozpiętości w liczbie ludności w poszczególnych powiatach analizę należy przeprowadzić w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. Uzyskujemy wtedy porównywalne wartości, których nie zniekształca skala wielkości jednostki. Zaznaczają się wówczas trzy obszary o wartościach przekraczających ponad 150 zachorowań na 100 tys. mieszkańców. Pierwszy obszar stanowi powiat lubliniecki, tarnogórski, Bytom i Piekary Śląskie, drugi – Rybnik, powiat rybnicki, Żory i powiat wodzisławski, a trzeci obszar to powiat żywiecki.

Wyróżnić można także obszary charakteryzujące się najmniejszą liczbą zachorowań. Pierwszy obejmuje powiat częstochowski i kłobucki oraz Częstochowę. Drugi obszar, położony w części środowej województwa, obejmuje Dąbrowę Górniczą, Sosnowiec, Jaworzno, Tychy, powiat bieruńsko-lędziński i mikołowski. Trzeci obszar to powiat bielski i Bielsko-Biała.

Okazuje się, że obszary o największych zachorowaniach bezpośrednio sąsiadują z obszarami o najmniejszej liczbie przypadków (ryc. 2). Przykładem jest powiat lubliniecki graniczący z powiatem kłobuckim i częstochowskim. Podobnie jest na styku Bielska-Białej i powiatu bielskiego z powiatem żywieckim. W obrębie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii również występują silne kontrasty, np. na linii Bytom–Chorzów. Świadczyć to może o punktowym charakterze rozwoju zjawiska.

Rozkład przestrzenny stwierdzonych przypadków koronawirusa w gminach województwa

W przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców najgorszy wynik notuje Czernichów z powiatu żywieckiego, gdzie wskaźnik zachorowań osiąga rekordowy poziom 1513 przypadków na 100 tys. mieszkańców. Kolejne miejsce zajmują Woźniki w powiecie lublinieckim (915 zakażeń na 100 tys. mieszkańców) i Świerklany w powiecie rybnickim (793 przypadki na 100 tys. mieszkańców). Porównywalne poziomy powyżej 500 przypadków na 100 tys. mieszkańców odnotowano w Koszęcinie i Lublińcu. Przypadek Czernichowa, Woźnik, Koszęcina czy Lublińca wiąże się z zakażeniami w ośrodkach opieki i domach pomocy społecznej, z kolei Świerklany to efekt zakażeń wśród pracowników kopalń.

Wartości odnotowanych przypadków na 100 tys. mieszkańców w poszczególnych gminach ujawniają zróżnicowanie wewnątrzpowiatowe. Przykładowo w powiecie żywieckim i cieszyńskim gminy położone bardziej na południe wykazują mniejszy poziom zachorowań. Topografia terenu – obszar górski, duża lesistość i mniejsza gęstość ludności – może wpływać na poziom zakażeń. Ujawniają się też lokalne maksima poziomu zachorowań, np. gmina Rędziny w powiecie częstochowskim czy Kroczyce w powiecie zawierciańskim.

Grupując gminy według poziomu zjawiska, można stwierdzić, że najliczniejsza grupa licząca 47 gmin odnotowuje wartości z przedziału od 31 do 70 przypadków na 100 tys. mieszkańców. W przedziale najwyższym, powyżej 301 przypadków na 100 tys. mieszkańców, jak i bez potwierdzonych przypadków zakażenia, występuje po 9 gmin.

W województwie śląskim według stanu na 18 maja 2020 roku 22 gminy nie wykazywały aktywnych przypadków koronawirusa. Pośród nich 9 gmin nie odnotowało żadnego przypadku, w 13 odnotowano zakażenia, ale osoby już wyzdrowiały. Niestety w tych gminach stwierdzono także trzy przypadki śmiertelne.

Gminy bez potwierdzonych przypadków koronawirusa koncentrują się w północnej części województwa: w powiecie częstochowskim i kłobuckim. W GZM jedyną gminą bez aktywnych przypadków jest Chełm Śląski. Wolne od wirusa są także gminy powiatu bielskiego (Buczkowice, Szczyrk), Koszarawa z powiatu żywieckiego, Krzanowice z powiatu raciborskiego i Krupski Młyn z powiatu tarnogórskiego. Wspólną cechą większości tych gmin jest peryferyjne położenie. Zwykle też występuje tam mniejsza gęstość zaludnienia, a z gospodarczego punktu widzenia większy udział w zatrudnieniu ma rolnictwo.

Rozkład zakażeń koronawirusem w przestrzeni województwa śląskiego jest bardzo zróżnicowany. W dużym stopniu wiąże się z przypadkami zakażeń w ośrodkach opieki i kopalniach węgla kamiennego. Jest również pochodną zwiększonej liczby wykonanych testów, których zrobiono już prawie 60 tysięcy

Dane dotyczą stanu na 18 maja 2020 roku, z wyjątkiem powiatu raciborskiego, dla którego dane pochodzą z 17 maja 2020 roku. Analizy dokonano w dwóch wymiarach przestrzennych: powiatowym i gminnym. W skali powiatów zaprezentowano zjawisko w liczbach bezwzględnych oraz w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców. W układzie gmin posłużono się danymi przeliczonymi na 100 tys. mieszkańców, a także wykonano oddzielną mapę ukazującą gminy, w których nie ma aktywnych przypadków zakażeń.

Opracowanie dotyczące rozmieszczenia koronawirusa na Śląsku przygotowali dr hab. Sławomir Sitek, dr hab. Sławomir Pytel, prof. UŚ oraz dr hab. Elżbieta Zuzańska-Żyśko, prof. UŚ – pracownicy Instytutu Geografii Społeczno-Ekonomicznej i Gospodarki Przestrzennej Wydziału Nauk Przyrodniczych Uniwersytetu Śląskiego w Sosnowcu.

Przemysław Malisz

Fot. Materiały prasowe Uniwersytet Śląski