PROMOWANE SPORT

Po remisie z Rosją – jaka ocena trenera?

Ten mecz był jedną z dwóch ostatnich okazji przed Mistrzostwami Europy, aby przekonać się, w jakiej formie jest cała kadra i poszczególni zawodnicy. Starcie z Rosją zakończyło się wynikiem 1:1. Trener reprezentacji Polski w trakcie pomeczowej konferencji zwrócił uwagę, że nie wszystko zagrało jak należy.

– Zaczęliśmy mecz bardzo dobrze, z przekonaniem, ambitnie, byliśmy przy piłce, ale też dobrze graliśmy bez piłki i przewidywaliśmy ruchy przeciwnika. Po tym, jak strzeliliśmy gola, wróciła przeszłość. Opuściliśmy gardę i nie byliśmy już tak aktywni. Dawaliśmy szanse rywalowi na drybling, dośrodkowania i na to nie możemy sobie pozwolić w kolejnych meczach – powiedział selekcjoner Paulo Sousa.

Polacy zaskoczyli rywala napastliwym wręcz pressingiem. Wszystkie linie łącznie z obroną wysunęły się do przodu. Ataki zaprocentowały już w 4 minucie, gdy Mateusz Klich dośrodkował piłkę z głębi pola w pole karne, a tam Przemysław Frankowski zagrał do Jakuba Świerczoka, który bez kłopotu pokonał bramkarza gości.

Rosjanie po tym ciosie jednak się pozbierali. Zaczęli dłużej grać piłką, stwarzać groźne sytuacje. Po jednej z nich już w 21 minucie zdołali doprowadzić do remisu.  Aleksandr Gołowin posłał wysoką prostopadłą piłkę, a na prawej stronie polskiego pola karnego Wiaczesław Karawajew zgubił Tymoteusza Puchacza i wpakował piłkę do siatki między nogami Łukasza Fabiańskiego. Do przerwy wynik nie uległ zmianie. Polacy cofnęli się do defensywy.

W drugiej połowie trener wykonał wiele zmian w składzie, co zaowocowało lepszą i szybszą grą naszych reprezentantów. Wynik jednak nie uległ zmianie.

To był przedostatni sprawdzian biało-czerwonych przed mistrzostwami Europy. 8 czerwca zmierzą się jeszcze z Islandią w Poznaniu.

Rywalizację w grupie E mistrzostw Europy Polacy zainaugurują 14 czerwca ze Słowacją w Sankt Petersburgu. Pięć dni później w Sewilli ich rywalem będzie Hiszpania, a 23 czerwca ponownie w Rosji zmierzą się ze Szwecją.

Fot. PZPN Łączy nas Piłka