GŁÓWNA SPORT

Polska ekipa druga po pierwszym dniu zawodów

Świetny występ biało-czerwonej ekipy w pierwszym dniu rywalizacji na Stadionie Śląskim w ramach Drużynowych Mistrzostw Europy w Lekkoatletyce.

Nasi reprezentanci zajmują drugą lokatę, odnosząc najwięcej, bo pięć zwycięstw spośród wszystkich zespołów. Do prowadzącej Wielkiej Brytanii broniąca złotego medalu Polska traci tylko pół punktu.

Pierwszą konkurencją był rzut młotem kobiet. Rozpoczęła je nasza reprezentantka – Malwina Kopron. Rzuciła 69,17 m. Faworytką była jednak druga w europejskim rankingu Alexandre Tavernier. W pierwszej próbie Francuzka ustawiła zawody osiągając rezultat 75,06. Do finału awansowały Kopron, Tavernier i Włoszka Sandra Fantini. Ostatni rzut Polska oddała na 73,18. To dało jej drugie miejsce. Trzecie zajęła Fantini z wynikiem 70,31 m.

Podczas pierwszego dnia zawodów znów najwięcej radości kibicom, którzy mogli już obejrzeć zawody, dostarczyły występy pań. Zwycięską serię zaczęła Pia Skrzyszowska odnosząc kapitalną wygraną w biegu na 100 metrów. Pobiła rekord Europy do lat 23 osiągając czas 11.25. Co ważne, to pierwsze zwycięstwo reprezentanta Polski w imprezie tej rangi. Polka wyprzedziła Lisę Mayer z Niemiec oraz Imani Lansiquot z Wielkiej Brytanii. Skrzyszowska wyrasta na gwiazdę lekkoatletyki najwyższego formatu. W ubiegłym roku podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej zajęła trzecie miejsce w biegu na 100 m przez płotki. Na początku maja w składzie polskiej sztafety 4×100 metrów zdobyła srebrny medal.

Alicja Konieczek wystartowała w rywalizacji 3000 m z przeszkodami, nie będąc faworytką w swojej konkurencji. Rywalki przechytrzyła jednak taktyką, osiągając wynik 9,35.63. Na drugiej pozycji uplasowała się Niemka Elena Burkard, trzecia linię mety przecięła Hiszpanka Irene Sanchez-Escribano. Nasza zawodniczka podkreśliła, że pomógł jej doping z trybun.

– Widok biało-czerwonych flag działał bardzo mobilizująco – przyznała Alicja Konieczek.

W biegu na 400 metrów zwyciężyła Natalia Kaczmarek z czasem 51.36. – Czuję, że jestem w bardzo dobrej formie. Nie byłam nawet świadoma, że z tak dobrym czasem pokonałam rywalki – powiedziała nasza reprezentantka.

W skoku wzwyż mężczyzn triumfował Norbert Kobielski, który wyrównał najlepszy wynik w sezonie 2,24 m. Polak atakował poprzeczkę na wysokości 2,28 m i dwukrotnie był blisko jej pokonania. W konkursie zabrakło Włocha Gianmarco Tamberi’ego, który dzień przed zawodami był jeszcze na konferencji prasowej, ale nieoczekiwanie wrócił do kraju. Okazało się, że do Polski przyjechał z kontuzją.

Michał Haratyk scharakteryzował swój występ jako „wykonaną robotę”. Oddał dwa najdalsze pchnięcia kulą, a najlepszy jego wynik to 21,34. W skoku w dal, Mateusz Różański, w najlepszej próbie uzyskał 7,46 m i zajął dopiero szóste miejsce. Zwyciężył Włoch Filippo Randazzo z wynikiem o 42 cm lepszym od Polaka.

W rzucie dyskiem kobiet tuż za podium znalazła się Daria Zabawska. Reprezentantka naszego kraju w swojej najlepszej próbie rzuciła 56.86 m. Wygrała Portugalka Liliana Ca z wynikiem 61,36 m. W skoku o tyczce Victoria Kalitta zaliczyła tylko 3,90 m i zajęła ostatecznie szóstą pozycję ex-aequo z Niemką Stefanie Berndorfer. Wygrała Włoszka Roberta Bruni, która zaliczył 4,45 m.

W rzucie oszczepem bardzo dobrze zaprezentował się Marcin Krukowski. Jego wynik to 85,12. Był drugi za rekordzistą z Niemiec Johannesem Vetterem, który na Śląskim rzucił 96,29. Bardzo dobrze wypadła Adrianna Szóstak w trójskoku. Uzyskała 13,96 m bijąc o 21 cm swój życiowy rekord. Patryk Dobek zajął dopiero szóste miejsce w biegu na 400 metrów przez płotki. Wygrał Alessandro Sibilio, który osiągnął czas 49.70. Nieco lepiej w rywalizacji pań spisała się Joanna Linkiewicz. Z czasem 57.54 uplasowała się na piątej pozycji. Najlepsza na mecie była Brytyjka Lina Nielsen, która pokonując wyznaczony dystans z czasem 55.59. Puentą zawodów była sztafeta 4×100. Nasze reprezentantki zajęły drugie miejsce, panowie przybiegli na metę jako czwarci.

– Zgodnie z oczekiwaniami, pierwszy dzień Drużynowych Mistrzostw Europy dostarczył nam wielu emocji. Magia Stadionu Śląskiego znów zadziałała. Polska reprezentacja jest w grze o złoty medal, zajmuje drugie miejsce, tracąc tylko pół punktu do Wielkiej Brytanii. Gratulacje należą się wszystkim zawodnikom i zawodniczkom. Panie znów pokazały swą wielką siłę – Pia Skrzyszowska, Natalia Kaczmarek i Alicja Konieczek dały nam wielkie powody do radości wygrywając swoje konkurencje, kapitalnie wypadła sztafeta 4×100. Pamiętając świetne występy naszych reprezentantek w Mistrzostwach Świata Sztafet na początku maja na Śląskim, przed igrzyskami w Tokio, jako kibice możemy być optymistami. I co najważniejsze, dzisiejsze zmagania naszej biało-czerwonej ekipy mogli zobaczyć kibice. Ich doping, widok flag narodowych na pewno dodał sportowcom skrzydeł. Nie pozostaje nic innego, jak zaprosić wszystkich na jutrzejsze zawody. Polska broni tytułu, złotego medalu. Wspierajmy naszych! Bądźmy jutro na Śląskim razem! – podsumowuje marszałek województwa Jakub Chełstowski, który razem z wojewodą Jarosławem Wieczorkiem oraz pełniącym obowiązki prezydenta European Athletics Dobromirem Karamarinowem oficjalnie otwarł zawody.