AKTUALNOŚCI

Pożary lasów i łąk plagą na Śląsku. Dane są porażające

Lasy Państwowe i Państwowa Straż Pożarna biją na alarm! Zagrożenie pożarowe w lasach na Śląsku osiągnęło stan krytyczny. Tymczasem wciąż nie brakuje osób, które bezmyślnie wzniecają płomienie, chcąc wypalić trawy. Tylko w ostatnim czasie przez tak skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie doszło do ponad 3,5 tysiąca groźnych pożarów w woj. śląskim, ranne zostały dwie osoby, a jedna zginęła!

Dane mówią same za siebie. Tylko w tym roku, licząc do 17 maja, w województwie śląskim strażacy odnotowali 3597 pożarów traw i nieużytków rolnych o łącznej powierzchni ponad 1,15 ha. Najwięcej pożarów odnotowano w pow. częstochowskim i mieście Częstochowa – 656, pow. będzińskim – 280 i pow. kłobuckim – 278 i mieście Sosnowiec – 217. 

Opublikowana 22 maja przez Lasy Państwowe mapa zagrożenia pożarowego może budzić trwogę. Śląskie świeci się na niej na czerwono, a to oznacza, że w regionie sytuacja pod tym względem jest bardzo poważna.

Strażacy zainicjowali kampanię „Stop pożarom traw”. Opisują, jak poważne, szkodliwe skutki wywołuje to zjawisko.

Od palącego się poszycia gleby, zapaleniu ulega podziemna warstwa torfu, który może zalegać nawet do kilkunastu metrów w głąb. Są to pożary długotrwałe (nawet do kilku miesięcy) i wyjątkowo trudne do ugaszenia. Ponadto, w przypadku, gdy zwykła łąka po pożarze regeneruje się przez kilka lat, to pokłady torfu potrzebują na to kilku tysięcy lat.


Do atmosfery przedostaje się szereg związków chemicznych będących truciznami zarówno dla ludzi jak i zwierząt. Niszczone są miejsca lęgowe wielu gatunków gnieżdżących się na ziemi i w krzewach. Palą się również gniazda już zasiedlone, a zatem z jajeczkami lub pisklętami (np. tak lubianych przez nas wszystkich skowronków).Dym uniemożliwia pszczołom i trzmielom oblatywanie łąk. Owady  giną w płomieniach, co powoduje zmniejszenie liczby zapylonych kwiatów, a w konsekwencji obniżenie plonów roślin.

Zanim ktoś postanowi w ten sposób „użyźnić” glebę, powinien się zastanowić. Kodeks Karny jest w ten materii bardzo precyzyjny: “Kto sprowadza zdarzenie, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mające postać pożaru, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”.

Przemysław Malisz

Zdj. Pixabay, Lasy Państwowe, PSP