AKTUALNOŚCI EKOLOGIA

W Chełmie Śląskim powstanie pierwsza w regionie pływająca farma

Spółka Ekoenergia Silesia S.A., będąca częścią Grupy Kapitałowej GPW, rozpoczęła (wraz z partnerami projektu) przygotowania do utworzenia pierwszej w naszym regionie pływającej farmy fotowoltaicznej zlokalizowanej na zbiorniku wodnym w Chełmie Śląskim.

Od razu powstaje pytanie: czy taka farma zagraża danemu ekosystemowi? Odpowiedź jest krótka: absolutnie nie! Dotychczasowe doświadczenia w zakresie budowy takich instalacji nie wykazały jakichkolwiek zagrożeń dla ekosystemu, a wręcz przeciwnie – zauważono ich pozytywny wpływ – gdyż, poprzez zmniejszenie ilości promieni słonecznych docierających do powierzchni wody, zostaje ograniczony niepożądany rozwój alg i glonów. Co więcej, sam proces parowania wody ulega spowolnieniu.

Wśród zalet, w porównaniu do standardowych inwestycji naziemnych, można wymienić większe uzyski energii dzięki naturalnemu efektowi chłodzenia, który zapewnia bezpośrednia bliskość wody, co z kolei zapewnia niższą temperaturę pracy paneli słonecznych. Szacuje się, że zjawisko to pozwoli na wytworzenie, szczególnie w miesiącach letnich, o kilka procent więcej energii w porównaniu do instalacji o takiej samej mocy posadowionej na gruncie.

A czy koszty instalacji są większe? Do niedawna kwotę niezbędną do skonstruowania farmy na wodzie można było szacować na poziomie około 110 procent odpowiednika tej samej mocy na lądzie, jednak, po ostatnich gigantycznych wzrostach cen stali, osiągnięcie symetrii cenowej dla obu technologii jest jak najbardziej realne.

Kolejnym argumentem przemawiającym za tym innowacyjnym przedsięwzięciem jest fakt, że unikamy problemów natury formalnoprawnej zw. z przekształcaniem gruntów – pierwotnie przeznaczonych na produkcję rolną – na cele związane z fotowoltaiką.

Czy polskie przepisy ułatwiają realizację takich projektów? Niestety, krajowe regulacje nadal uchodzą za jedne z najbardziej restrykcyjnych, jeśli mówimy o budowie wielkoskalowych projektów PV i nie ma tu znaczenia, czy dot. one konstrukcji lądowych, czy zaplanowanych na obszarze zbiornika wodnego.

W Europie, w tego typu inwestycjach, liderem jest Holandia, z obecnie największą na kontynencie instalacją o mocy 41,1 MWp, zlokalizowaną w miejscowości Sellingen. Natomiast na świecie rekordzistą są Chiny, gdyż w ostatnim kwartale 2021 roku skonstruowano tam instalację o mocy aż 320 MWp!

Należy zatem zauważyć, że w Województwie Śląskim dostępnych jest wiele sztucznych, poprzemysłowych zbiorników wodnych (o obniżonych walorach środowiskowo-turystycznych), na powierzchni których umiejscawianie pływających farm fotowoltaicznych jest uzasadnionym technologicznie i ekonomicznie rozwiązaniem.

ROZMOWA z Markiem Jarominem, wiceprezesem zarządu katowickiej spółki Ekoenergia Silesia S.A. (EES S.A.).

Czy pływająca farma fotowoltaiczna to chwilowy trend ekologiczny, czy bardziej przyszłość sektora energetyki?

Zielona energia jest bezsprzecznie branżową przyszłością, a pływająca farma fotowoltaiczna, będąca realną alternatywą dla instalacji znajdującej się na stałym gruncie, to szansa na zwiększenie potencjału i jeszcze intensywniejszy rozwój branży PV w Polsce.

Dodam, że misją naszej spółki jest jak najszerszy udział w efektywnym transferze technologii i innowacyjności. A jednym z najbardziej istotnych czynników, decydujących o nowoczesności i konkurencyjności regionalnej gospodarki jest realizowanie nowatorskich przedsięwzięć, które prowadzą do bezpiecznej i społecznie korzystnej transformacji energetycznej. W Ekoenergii jesteśmy jednomyślni: najważniejsza jest ścisła współpraca środowisk naukowych z przemysłem energetyki zawodowej i na tej podstawie ocena, czy coś jest przejściową modą czy wartościowym trendem.

EES S.A. od wielu lat szkoli, uczestniczy w konferencjach i – przede wszystkim – inwestuje w projekty w zakresie poprawy efektywności energetycznej, skąd ten priorytet w firmie?

Zostaliśmy utworzeni jako spółka celowa w grupie kapitałowej Górnośląskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów S.A. I to w ramach statutowej działalności EES S.A, zarządzamy Parkiem Przemysłowo-Technologicznym Ekoenergia-Efektywność, którego jednym z gł. celów jest prowadzenie badań i pomoc we wdrożeniach zw. z optymalizacją zużycia energii cieplnej i elektrycznej. Dodam, że jesteśmy instytucją otoczenia biznesu i w ramach realizacji tej roli stworzyliśmy skuteczną platformę do wymiany doświadczeń pomiędzy MŚP, jednostkami samorządu terytorialnego i uczelniami w regionie.

Czy możemy obawiać się ingerowania w ekosystem i zakłócenia go poprzez budowę pływających farm na naszych śląskich jeziorach?

Nie ma podstaw do obaw. Fundamentem naszej działalności jest troska o bezpieczeństwo wodne w województwie. Nie zrobilibyśmy niczego, co zagrażałoby w jakikolwiek sposób ujęciom wody pitnej czy ekosystemowi. Zbiornik wodny w Chełmie Śląskim, który jest brany pod uwagę jako lokalizacja pierwszego projektu, nie jest wykorzystywany jako źródło wody pitnej. Jednak, nawet budując tego typu instalacje na zbiornikach, z których czerpana jest woda dla mieszkańców, nie należy niepokoić się, że do akwenu przedostaną się niepożądane związki chemiczne. Jest to całkowicie wykluczone m.in. poprzez zastosowanie buforów bezpieczeństwa konstruowanych z tworzyw certyfikowanych pod kątem dopuszczenia do kontaktu z żywnością.

Jest już znana docelowa lokalizacja projektu?

Tak, wraz z partnerami tego przedsięwzięcia wybraliśmy zbiornik wodny w Chełmie Śląskim. To poprzemysłowy obszar, który powstał w miejscu po dawnej piaskowni i jako taki jest doskonałą lokalizacją do budowy pierwszej pływającej farmy PV.

Jaka jest przewidywana moc instalacji?

Powierzchnia lustra wody pozwala szacować możliwą do zainstalowania moc na poziomie 15-20 MWp. To pozwoliłoby na wytworzenie około 20 GWh energii w ciągu roku, co odpowiada rocznemu, przeciętnemu zapotrzebowaniu na energię elektryczną dla ok. 10.000 gospodarstw domowych. Uściślę, że kluczowe będą finalne warunki przyłączeniowe, wydane przez zakład elektroenergetyczny, które to określą maksymalną możliwą moc przyłączeniową i tym samym ustalą rzeczywiste parametry uzyskiwanej energii.

Dziękuję za rozmowę.

rozmawiał MACIEJ ZAREMBA