EKONOMIA GŁÓWNA

Waloryzacja emerytur. Najniższe świadczenie mocno w górę

W środę odbyła się w Sejmie debata nad projektem Prawa i Sprawiedliwości. Zgodnie z nim od marca emerytury i renty wzrosną o co najmniej 50 zł brutto. Z kolei najniższa emerytura ma wynieść 1250 zł.

Beata Strzałka (PiS) podkreślała, że rząd PiS od lat poprawia sytuację materialną emerytów.

W 2015 r. proponowana przez rząd PO-PSL waloryzacja emerytur była jedną z najniższych. Dopiero w 2016 r. świadczeniobiorcy pobierający minimalną kwotę świadczeń otrzymali jednorazowy dodatek w kwocie 400 zł. W 2017 r. rząd PiS podniósł kwotę najniższej emerytury z 880 zł do 1000 zł – podkreśliła Beata Strzałka.

Dodała, że najniższa emerytura w kwocie 1250 zł będzie wyższa o 42 proc. od tej wypłacanej w 2015 r.

Głos w debacie zabrał także wiceminister rodziny i polityki społecznej Stanisław Szwed.

W 2011 r. w czasie rządów Platformy Obywatelskiej i PSL – inflacja była na poziomie 103,1 proc., środki, które przeznaczono wówczas na waloryzację to 4,5 mld zł. Podobną inflację mamy teraz i 9,7 mld zł przeznaczamy na waloryzację – zaznaczył Stanisław Szwed.

Łącznie w 2021 r. na wsparcie emerytów rząd przeznaczy 35 mld zł. Emerytury i renty podlegają corocznie waloryzacji od 1 marca. 

PM