AKTUALNOŚCI KULTURA

Witajcie w naszej bajce!

Rozmawiamy z Grzegorzem Pietraszewskim, przedsiębiorcą ze Śląska, który Akademię Pana Kleksa, legendarną książkę Jana Brzechwy, przeniósł do współczesności. Stworzył Bajkę Pana Kleksa – Wytwórnię Kultury, Nauki i Zabawy, w Fabryce Porcelany w Katowicach. Miejsce, które w pierwszych trzech miesiącach od otwarcia odwiedziło aż 40 tys. osób, w marcu zostało zamknięte. Wszystko z powodu pandemii.

Dlaczego zdecydował się Pan przybliżyć świat Pana Kleksa i Adasia Niezgódki dzieciakom?

Idea zrodziła się w mojej głowie kilka lat temu. Oglądałem z córkami, które mają dziś 6 i 8 lat, filmy Krzysztofa Gradowskiego. Stwierdziłem, że są ponadczasowe, a Kleks dalej zachwyca, podobnie jak jego przygody. Wtedy wpadłem na pomysł stworzenia miejsca, gdzie dzieciaki będą mogły poczuć się jak w bajce, a nauka tutaj nie będzie nudna. Założeniem było też otwarcie przestrzeni, gdzie maluchy będą przychodzić z rodzicami. Od koncepcji, przez projekt wykonawczy, aż po realizację minęło 2,5 roku. Bardzo długo walczyliśmy o prawa autorskie, które rozsiane były po świecie. W końcu 5 grudnia 2019 roku do Katowic zawitała Bajka Pana Kleksa. Otwarcie miało symboliczny charakter. Uczestniczył w nim reżyser i scenarzysta filmów, wspomniany Krzysztof Gradowski. Razem przecięliśmy wstęgę i otworzyliśmy wrota bajki.

Pomysł wypalił?

Przeszedł nasze najśmielsze oczekiwania. Przez pierwsze trzy miesiące odwiedziło nas 40 tys. osób. Bajka, aż pękała w szwach. Bilety mieliśmy wyprzedane na długo do przodu. Przyjeżdżało do nas masę wycieczek ze szkół. Wydawało nam się, że świat stoi u naszych stóp. Recenzje gości, które są dla nas najcenniejsze, były bardzo dobre. Niestety nie trwało to długo…

W marcu Ministerstwo Edukacji Narodowej z powodów koronawirusa i bezpieczeństwa uczniów podjęło decyzję o zamknięciu szkół.

Widząc to, co się dzieje, jak wirus się rozprzestrzenia, sami podjęliśmy decyzję o zamknięciu. Stało się to dokładnie 11 marca. Nikt nas do tego nie zmusił. Zbiegło się to z decyzją resortu edukacji. Nie liczyłem, że przerwa potrwa, aż tak długo. Myślałem, że zajmie dwa, trzy tygodnie. Jednak życie szybko pokazało coś innego.

Co działo się później?

Zrodził się pomysł wirtualnej bajki. Przez cztery dni oglądałem w internecie muzea na całym świecie, ale oprócz wirtualnego spaceru po danym miejscu, nie było kompletnie niczego. Brakowało mi wciągnięcia widza w ten świat. Tutaj chcemy dać możliwość uczestnictwa w naszej Bajce bez wychodzenia z domu. Nie jest ważne, czy będzie to Polska, czy Ameryka. Przemieszczać będziemy się jako awatar, a oprowadzać będzie nas przewodnik, z którym będzie można porozmawiać. W ten sposób złamana zostanie bariera geograficzna. Bardzo liczymy też na interakcję osób niepełnosprawnych. Wirtualna bajka to ogromna szansa na wypromowanie Pana Kleksa poza granicami Polski. Kleksa, Brzechwy, naszego dorobku kulturowego. To jest niesamowite, że nikt do tej pory nie odświeżył tej historii na świecie. Może dlatego, że „Akademia Pana Kleksa”, choć przetłumaczona na 21 języków, nigdy nie była przełożona na język angielski.

To bardzo śmiała wizja, która zapewne wymaga dużych nakładów?

Zgadza się. Bez wsparcia Śląskiego Pakietu dla Gospodarki, którego inicjatorem był marszałek Jakub Chełstowski, nie zdecydowalibyśmy się na takie przedsięwzięcie. O tym, że możemy starać się o pomoc z Urzędu Marszałkowskiego i Śląskiego Centrum Przedsiębiorczości, dowiedziałem się przypadkowo w internecie. Bardzo mnie ucieszyło, że wreszcie powstał jakiś konkurs, w którym moja branża, tzw. przemysł czasu wolnego, może zabiegać o dodatkowe wsparcie w czasie pandemii. Zebraliśmy wszystkie dokumenty i udało nam się zgłosić do konkursu. Na wyniki czekaliśmy 1,5 miesiąca. Podskórnie czułem, że nam się uda. Kiedy 30 czerwca wszedłem na stronę Śląskiego Centrum Przedsiębiorczości i zobaczyłem, że zajęliśmy 1. miejsce na 175 projektów, a nasz projekt został najwyżej oceniony, to powiem szczerze – osłupiałem. Radości nie było końca.

Co się zmieniło?

20 czerwca, dokładnie po 100 dniach przerwy otworzyliśmy się na nowo. Teraz praca wygląda inaczej. Cała obsługa jest w maseczkach, przyłbicach. Codziennie odkażamy powierzchnię kilka razy dziennie, mamy też dozowniki z płynem do dezynfekcji rąk. Ograniczyliśmy też liczbę odwiedzających nas gości o połowę. Biznes nie lubi niepewności. Lubi wiedzieć, co go czeka. A teraz wszystko jest niepewne. Postępowanie przetargowe na wirtualną bajkę zostało rozpisane. Zakładamy, że w styczniu wystartuje. Czasu mamy niewiele, ale w moim interesie jest, aby wszystkiego dopilnować. Zatem wszystkie ręce na pokład.

Rozmawiał: Łukasz Pulnar

Bajka Pana Kleksa – Wytwórnia Kultury, Nauki i Zabawy mieści się w byłej Fabryce Porcelany w Katowicach przy ul. Porcelanowej 23. Bajka jest jednym z podmiotów, które jako pierwsze skorzystało ze Śląskiego Pakietu dla Gospodarki. Firma otrzymała 799 424,72 zł. Przygotowano tutaj 1000 m kw. łamigłówek i eksperymentów, 8 stref tematycznych, interaktywne ekspozycje dla dzieci w wieku od 5–12 lat. To świetne miejsce do spędzania czasu dla rodzin z dziećmi, w którym nie ma miejsca na nudę. Siedem dni w tygodniu czeka bogaty program atrakcji. Szczegóły dostępne są na stronie internetowej: bajkapanakleksa.pl oraz FB.